Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatki owsiane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatki owsiane. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lipca 2012

Najlepsze muffiny owsiane - odsłona 2 + Owsianka


Śniadanie: więcej owsianych muffinek :) I owsianka. Ponownie pełniejsze niepasteryzowane mleko. Płatki, otręby, łyżeczka manny, do tego 2 młodziutkie jabłuszka, duża brzoskwinia, i ubite w moździerzu przyprawy korzenne: cynamon, goździki, gałka muszkatołowa i goździki. Trochę melasy i brązowego cukru. Do picia cykoria z mlekiem :)




Muffinki po jednym dniu nadal są pyszne :)
(Przepis znajduje się w poście poniżej )


To będzie ten dzień. To będzie dzień szycia stroju na Fornost. Kompletowania strojów, zamawiania na allegro dodatków. I masy mniej przyjemnych obowiązków.

czwartek, 19 lipca 2012

Muffinki owsiane z borówkami. Zdecydowanie warte polecenia. Śniadanie nr....sama nie wiem.

Dzisiejszy poranek stoi pod znakiem bycia nieprzytomną. Po raz kolejny ostatnio budzę się kawą.

Na śniadanie była manno owsianka (1/3 kaszy manny 2/3 płatków i otrębów owsianych) na tłustszym mleku (2%) za którym się trochę ostatnio stęskniłam. Ugotowana z nektarynką. Posypana wszystkim co wczoraj o północy znalazłam w ogrodzie - poziomkami, borówkami, jeżynami, malinami białymi i czerwonymi.
Do tego bohater nr 1 wczorajszego wieczoru i dzisiejszego poranka czyli Munniny owsiane z borówką amerykańską. 


Upiekłam  je wczoraj na spotkanie (planszówki) ze znajomymi.  Muffiny owsiane inspirowane TYM przepisem z Tańca smaków. 
Cóż - jak tylko je zobaczyłam wiedziałam, że będę musiała je upiec i  że na pewno nie chcę odkładać tego planu na lepsze czasy.  Muffiny były owsiane i z borówkami, do tego ocenione jako najlepsze jakie autorka piekła. Zwłaszcza, że z prawie gór przywiozłam zapas borówek. 
Zostawiłam kilka muffinek na rano.

Przepis jest jednak mocno zmieniony. Nie tyle ze złej woli co pewnej części składników akurat nie miałam, a ciastka robiłam w pośpiechu. Część pozmieniałam trochę ze względu na siebie, a część ze względu na znajomych. W efekcie muffiny mogę nazwać co najwyżej dalekimi krewnymi swoich pierwowzorów. Niemniej bardzo smacznymi krewnymi. Nie wiem czy najlepszymi jakie jadłam, ale z pewnością bardzo, bardzo dobrymi. Na pewno są najlepszymi owsianymi muffinkami z jakimi miałam do czynienia. 
W środku mają bardzo wyraźną strukturę płatków, są sprężyste i mięciutkie
Co więcej budzą jakieś odległe skojarzenia z innym ciastem, którego jednak nie umiem nazwać.
Jeden z takich przepisów, które zdecydowanie są warte polecenia.

Pominęłam skórkę cytrynową, której nie lubię w wypiekach. Zmniejszyłam ilość cynamonu, bo Lalaith z kolei za nim nie przepada (tak - ja też nie rozumiem). Mąkę żytnią zmieniłam na orkiszową, bo żytniej nie miałam. I zmieniłam trochę ich proporcje.
Zmniejszyłam trochę ilość oleju, a zwiększyłam cukier. Nie miałam maślaki więc użyłam jogurtu naturalnego rozmieszanego trochę z mlekiem waniliowym. Więc zamiast dyskretnego smaku cytryny jest lekki aromat wanilii. Chyba tyle. Mówiłam że to najwyżej dalecy krewni. 



PRZEPIS

Muffiny owsiane z borówką amerykańską
Składniki (15 muffinek):

Suche:
Szklanka mąki orkiszowej
1 i 3/4 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
1/4 szklanki mąki białej
1 szklanka cukru (użyłam białego; spokojnie można trochę zmniejszyć ale ja lubię słodkie wypieki)
łyżeczka cynamonu
łyżeczka proszku do pieczenia (taka większa)
1/2 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki soli


Mokre:
szklanka jogurtu naturalnego
1/3 szklanki mleka waniliowego
1/5-1/6 szklanki oleju (nie wiem - mniej niż 1.4)
2 jajka

1 i 1/2 szklanki borówek amerykańskich (lub trochę więcej)

Mufffiny robimy w sposób tradycyjny - suche mieszamy z suchymi, a mokre z mokrymi. Na końcu trzeba wmieszać Borówki. Papilotki napełniamy do pełna (sic!). Pieczemy 20-25 minut w 200 stopniach.


 

sobota, 30 czerwca 2012

Na otarcie łez przepis na owsiane "Czoko-cosie" w formie babeczek.


Przez nieuwagę albo dalsze problemy z internetem niechcący usunęłam wczorajszą senną, czekoladową i nie owsiankową notatkę. Będzie mi jej brakować. Ku jej pamięci ta miała się nazywać: "Ziew się skasowało. Żegnamy ziewa".

Na pamiątkę wczorajszego śniadania będzie jednak wpis o owsianych "Czoko-cosiach" które piekłam w czwartek, jadłam wczoraj i które były dziś.

Na zdjęciach wczorajsze śniadanko: serek wiejski z jogurtem, cynamonem, miodem i cheeriosami. Do tego dwa czoko-cosie właśnie. Czyli owsiane, ciężkie i czekoladowe ciasto w formie babeczek. 


CZOKO-COŚ
Takie ciasta stanowczo trzeba lubić. Jest ciężkie, sycące i bardzo czekoladowe. Zupełnie jak deserowa czekolada lub dobra gorzka z dużą ilością kakao.
Nie każdy polubi.

To nie jest ciasto na deser. Raczej bardzo czekoladowe sycące drugie śniadanie. Doskonałe i wyraziste.Nie przypomina leciutkich owocowych muffinek.
Ostatecznie uważam, że przepis muszę zostawić tutaj - ku pamięci - ku zrobieniu jeszcze raz. Pamiętając jednak, ze orzeszki lepiej byłoby zastąpić wiśniami. Albo malinami.
No i są zdrowe. Takie dobre zdrowe 2 śniadanie. Albo śniadanie. Albo jak dziś u mnie - śniadanie i kolacja.



Ciasto można upiec jako placek. Ja upiekłam muffiny. Z podanych składników wyszło 12 średnich babeczek.

Składniki
125 g błyskawicznych płatków owsianych lub otrębów
220 g wrzątku
70 g mąki orkiszowej (ja dałam pół na pół razową i zwykłą)
70 g cukru (powinie być brązowy - ja dałam biały)
30 g melasy czarnej
30 g miodu
1 łyżka kakao (ja dałam czubatą)
2 jajka
30 g masła
2,5 lub 3 linijki gorzkiej czekolady - min. 70% kakao.
50 g dowolnych orzeszków
spora łyżeczka proszku do pieczenia lub pół na pół z sodą.
szczypta soli.

Sposób wykonania:
Płatki zalać wodą. Odstawić na kilka minut do wchłonięcia wody.
Następnie płatki zmiksować z jajkami, masłem i słodzidłami (cukier, melasa, miód) sól i kakao. Ja to zrobiłam malakserem.
Wychodzi na prawdę pyszna masa - jak owsianka z koglem-moglem. No ale nie ważne.
W tą masę musimy wmieszać (łyżką) mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Potem orzeszki (lub owoce) i kawałki czekolady.

Nałożyć na blaszkę. Piec 30 minut w temperaturze 180 stopni.  Podawać ostudzone. Same, z miodem lub konfiturą. Albo z owsianką ;)




sobota, 12 maja 2012

Śniadanie 12.05.2012. Owsianka jabłkowa i tarta z rabarbarem.


 
Sezon rabarbarowy jest w pełni, a ja kontynuuje zasadę, że wszystko z płatkami owsianymi smakuje lepiej. Efektem tych piątkowo-sobotnich przemyśleń było się śniadanie w postaci małej jabłkowej owsianki, bardzo mlecznej kawy i placka na kruchym cieśnie, z rabarbarem i kruszonką z płatków owsianych.

Przepis inspirowany bayadrekową tartą (tarta rabarbarowa), aczkolwiek cisto to moja własna fantazja będąca następstwem niedawno pieczonych dla kolegi kruchych ciasteczek.
Ciasto było genialne, choć może nie chciało prezentować się najlepiej.