Śniadanie: więcej owsianych muffinek :) I owsianka. Ponownie pełniejsze niepasteryzowane mleko. Płatki, otręby, łyżeczka manny, do tego 2 młodziutkie jabłuszka, duża brzoskwinia, i ubite w moździerzu przyprawy korzenne: cynamon, goździki, gałka muszkatołowa i goździki. Trochę melasy i brązowego cukru. Do picia cykoria z mlekiem :)
Muffinki po jednym dniu nadal są pyszne :)
(Przepis znajduje się w poście poniżej )
To będzie ten dzień. To będzie dzień szycia stroju na Fornost. Kompletowania strojów, zamawiania na allegro dodatków. I masy mniej przyjemnych obowiązków.



