Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło orzechowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło orzechowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 czerwca 2012

Owsianka "tak jakby powtórka z rozrywki" tylko całkiem inaczej.




Wczoraj zaraz po przebudzeniu zadzwoniła do mnie mama.
Zdziwiona, a jeszcze bardziej zaspana nacisnęłam zieloną słuchawkę i usłyszałam, że za 3 godziny przyjadą rogale.
We wtorek wstałam z łóżka, jak to mówią, lewą nogą. Nie rozumiem dlaczego ludzie mają coś akurat do lewej, ale niech im będzie. W każdym razie tak właśnie wstałam .
Także wiadomość przywitałam raczej zdenerwowaniem niż radością. Przecież będę musiała posprzątać !
Mam wrażenie, że ja lubię niespodzianki, ale tylko takie spodziewane ;)
Świadomość dopadła mnie dopiero wieczorem. Mam posprzątane mieszkanko i pyszne Kujawskie rogale, które przebyły 3/4 Polski, jakieś 600 km, żebym mogła je spałaszować na śniadanie.
W Małopolsce nie znają rogali  :( To bardzo smutny fakt.


Cóż, ale rogale poczekają jednak do drugiego śniadania (długo by opowiadać). Postaram się zrobić im zdjęcia. Planowane przyrządzenie - tost z (kujawskiego) rogala z białym serkiem i orzechami włoski w miodzie. To opis jakby się nie udało mi jednak tych zdjęć zrobić.

Owsianka "tak jakby powtórka z rozrywki" bo chyba wygląda trochę podobnie do tej wczoraj, z tą jednak różnicą, że jest całkiem inna. To mleczna (tradycyjna) owsianka, pół na pół z drobniutką kaszką jaglaną, z odrobiną banana i dużą ilością domowego masła orzechowego. Dosładzana melasą i pokruszonym czekoladowym ciastem drożdżowym (które jak się okazało doskonale tu pasuje). Do tego (na uczczenie maminego prezentu), w końcu otwarte, orzechy włoskie z miodem, które dostałam z innego maminego wojażu.
Tym razem owsianka spałaszowana została przeze mnie z wielkim skupieniem i mogą z pełnym przekonaniem stwierdzić, ze była pyszna.

Ciepłą owsiankę "powtórka z rozrywki" sponsoruje szarość za oknem, deszcz, oraz wczorajsza hekatomba owoców we wszystkich warzywniakach dookoła (truskawki miały włoski, a jabłka wyglądały jakby ktoś duży na nich usiadł).

Z ważnych rzeczy - otworzyłam również bloga przepisowego - na razie pustego, o jakże oryginalnej nazwie - Elinowy Przepiśnik (cóż - tak owszem - mam na imię Elin), na którego zapraszam już niedługo. Tym razem nie będzie owsianki.
Tak -gotuje i piekę również inne rzeczy. Nawet często.

A mój blog być może już niedługo będzie miał baner. Bo Sophie jest fajnym grafikiem.

czwartek, 19 kwietnia 2012

Ciastka maślano-orzeszkowe


W poszukiwaniu idealnych ciastek z masła orzechowego


Smak masy na ciasteczka wolę nawet od samych ciastek (niezależnie od smaku ciastka). Pieczenie przypłacam więc zwykle bólem brzucha. I prawie zawsze uważam, że warto. Nie umiem się oprzeć kremowi z cukru, miękkiego masła, jajek i fistaszków.

Nie umiem piec ciastek wyjątkowo estetycznych. To znaczy umiem, ale wtedy mam zawsze wrażenie, że zyskują na wyglądzie kosztem smaku. A kto chciał by jeść śliczne ale naprawdę twarde ciasteczko ? Moje ciastka więc wyglądają jak wyglądają i mam nadzieje, nadrabiają smakiem.

Ciastka pierwszego dnia pachniały i smakowały doskonale. Idealne zrównoważenie maślaności i orzechowości.
Jednak na dłuższą metę, dla mnie chyba odrobinę zbyt tłuste. Poszukiwania idealnych ciastek z masła orzechowego trwają więc nadal. 


Składniki:
70 g prawdziwego masła
110 g masy z orzeszków ziemnych (zmielone orzeszki zimne z odrobiną soli i miodu)
75-80 g mąki pszennej (plus do formowania)
pół łyżeczki proszku do pieczenia
6 g cukru waniliowego
30 g mleka.

Sposób wykonania:
masło, masę z orzeszków, cukier, mleko i cukier waniliowy ucieramy na gładką masę. Dodajemy jajko. Następnie mąkę i proszek do pieczenia.
Piekarnik nastawiamy na 200 stopni, a w tym czasie masę na ciastka można schłodzić w lodówce (jest dość miękka). Następnie formujemy małe kulki i nakładamy w odstępach na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciastka pieczemy około 6-8 minut.